Blog,  Książki

„ARTYKUŁOWANIE” I PISANIE

ARTYKUŁOWANIE I PISANIE 

Jakiś czas temu opublikowałam post dotyczący Perspektyw Postrzegania Czasu.https://www.lidiasuberlak.org/wprowadzenie-do…/ 

Moja perspektywa czasowa, jaką w sobie odkryłam zorientowana jest na przyszłość. Nie byłam zdziwiona jej odkryciem, gdyż jako matka, która wychowała samodzielnie dwie prawie dorosłe córki, musiałam nauczyć się planować przyszłość – na początek tę niedaleką. Musiałam radzić sobie z wyzwaniami przyziemności, takimi jak, utrzymanie mieszkania, standardu życiowego, inwestowanie w narzędzia rozwoju, edukację córek, itd. Ludzie zorientowani na przyszłość nie są zagrożeni depresją, gdyż nie mają czasu na rozpamiętywanie przeszłości. Ale… przyszłość budują w oparciu o wcześniejsze doświadczenia – zresztą, jak każdy.

To temat bardzo obszerny i poświęcę mu w innym czasie więcej uwagi. W każdym razie, jako osoba żyjąca w perspektywie przyszłej, jestem narażona na pracoholizm, czego niestety ostatnio doświadczałam. Czasownika użyłam w czasie przeszłym, gdyż aktualne zmiany zmusiły mnie do refleksji i podjęcia pewnych decyzji. Zmusiły. Tak to kochani się dzieje, kiedy nie mam umiaru. A ponieważ jestem bardzo uparta (co jest dużym atutem dla przyszłościowców), to nie odpuszczę, dopóki nie osiągnę mych zamierzeń. Wiecie… upór jest potrzebny, jednak uniemożliwia odpuszczenie niewygodnych relacji, działań, pracy, kiedy zaś nie odpuszczam w odpowiednim momencie, dostaję „lanie” od Stwórcy, w postaci bolesnych i wyczerpujących lekcji. 

 

PRACA NA ETACIE 

Nigdy nie miałam problemów z utrzymaniem czy podjęciem pracy na etat. Okazje do zarabiania pieniędzy pojawiały się same. Nieświadoma w sobie mechanizmu wewnętrznego, brałam nadgodziny, prace (artykuły) do pisania, korepetycje. Wszystko po to, aby pozwolić sobie na wyjazd, lepszy czas z córkami czy drobne przyjemności, które każda kobieta lubi (fryzjer, nowa sukienka :)) Aż w tej pętli, która trwała od dłuższego czasu zobaczyłam, że „jestem rozrywana na kawałki”. Pomyślałam: Co z tego, że nie brakuje pieniędzy, co z tego, że mogę sobie pozwolić na więcej, niż przed laty, kiedy NIE MA MNIE DLA SIEBIE I PASJI, KTÓRE KOCHA MOJA DUSZA. Ja – to TERAZ. Aby być w pełni TU I TERAZ, muszę poskładać moją rozebraną do „pustki” energię i przywołać się do porządku.

Wiecie, że uwielbiam pisać, tworzyć bajki, książki. Kocham czytać i zatopić się w słowach lektury, dając upust mojej wyobraźni, a później dotknąć przez chwilę przyszłości, w której moje książki czytają inni.To moje marzenie i praca, pasja, którą kocham JA, ta cała, pozbierana i odkryta na nowo. Kilka dni temu otrzymałam pewną interesującą propozycję zajęć. Pierwsza myśl: „O rany! Super! Tak, to dla mnie”. Tak krzyczał entuzjastyczny głos rozsądku, który widział w tym przedsięwzięciu kolejną okazję do niemałego zarobku. Ale w tych działaniach nie było mnie całej. Byłam ja, jako rozsądna, lubiąca spędzać czas z dziećmi Lidia. Już w samej myśli, nie było mojej Duszy.

 

ZMIANA

Kochani… Wnioski, do jakich doszłam po ostatnich wydarzeniach, pokazały mi, że wszystkie okazje, jakie przychodziły do mnie, wynikały z lęku o brak pieniędzy na TERAZ. Wynikały z niedostrzegania innych szans i nieznanych dotąd sposobów na siebie i zarabianie pieniędzy. Wymagały ode mnie zaangażowania czasu, energii i pomimo tego, że praca nauczyciela jest moim powołaniem, wymagały dużego trudu. Okazje „przychodziły same”, bo były odpowiedzią na moje potrzeby. 

Dziekuję dziś, samej sobie, że wytrwałam, że jako samotna kobieta i wdowa wychowałam dwie mądre córki. Dziekuję sobie, że pomimo tylu bolesnych doświadczeń nie poddałam się.Zorientowanie na perspektywę przyszłą zobowiązuje. Pozwala utrzymać obraz kobiety sukcesu w przyszłości, ale wzywa do wycofania się z pracoholizmu i zaufania – ogromnego zaufania, że to, co moja Dusza kocha zostanie nagrodzone i spotka się z uznaniem.

 

DOTYCHCZASOWE PUBLIKACJE

Dopuściłam do głosu moją Duszę już w 2004 roku, kiedy pisałam pojedyncze artukuły do lokalnej gazety, parafialnej gazetki, a następnie opublikowałam w czasopiśmie KATECHATA, propozycję scenariusza lekcyjnego. Następnie w roku 2011 przyszedł czas na ebook , wydany przez „Nowy Świat” i książkę, którą napisałam i rozszerzyłam na jego podstawie. Trzy bajki, to publikacje dla dzieci, które zakończyło wydanie „Przygód Egonka”. Obecnie powstaje kolejna część Egonka, w której bohaterką jest Kalorcia, towarzyszka podróży chłopca.

„W ogrodzie Duszy” to książka rozwojowa, którą mam nadzieję wydać do końca roku. Jest jeszcza jedna o tematyce dość popularnej, której nie chcę zdradzać, a do której zachęcił mnie mój przyjaciel. Teraz, kiedy tym się z Wami dzielę, doznaję ogromnej radości i ekscytacji. Nie czuję lęku w sobie, bo wiem, że jeśli to cel mojej Duszy, który komponuje się z moimi umiejętnościami, zapałem i potencjałem, to bez względu na wszystko WARTO!  

Podziel się swoimi przemyśleniami