Blog

Biblioteka wspomnień – moje „złote myśli”

Czas przemiany zdrowotnej u męża, zbiegł się z przewartościowaniem moich wierzeń i przekonań. Coraz częściej słyszałam głos mej duszy, której wreszcie pozwoliłam mówić. Za moim przyzwoleniem rozgadała się na dobre. Myśli płynęły swobodnie, niczym strumień wody, który raz uwolniony nie może się zatrzymać.

Z naturą wędrowca, refleksje przychodziły w tramwaju, autobusie, aucie… Jakbym płynęła razem z nimi. Wydałam ebooka, napisałam książkę dla dorosłych, dla dzieci. Piszę bajki. Wkrótce wydanie zostanie kolejna.

Doczekałam się wreszcie uwolnienia w sobie tego gawędziarza i „gadacza”, który w pokoleniu mego ojca został w okolicznościach wojennych uwięziony. Refleksje zapisuję w notatniku nazywanym „Biblioteką wspomnień”. Skąd taka nazwa?

Jestem biblioteką wspomnień rodzinnych, mego ojca, matki, dziadków, którzy nie potrafili, nie umieli i nie mogli wyjawić skrywanych tajemnic. Jestem żywym wspomnieniem ich rozterek, bólu i namiastki życia, które usiłowali rozbudzić i dotknąć. Jestem kanałem, przez który za moim pozwoleniem przepływa niewyjawiona wiedza moich przodków.

BIBILIOTEKA WSPOMNIEŃ –

to moja zapisana wiedza i motta życiowa, które ukształtowane przez moje doświadczenia pomagają mi w łatwiejszy sposób iść przez życie. To wspomnienia, które zabrawszy ze sobą zmieniłam na nowe przekonania i nowe idee.

***

Choroba męża przyczyniła się do zmiany mojego podejścia do chorób i wszelkich dolegliwości. Zatem…

„Jeżeli wierzymy doniesieniom nauki, że stres wywołuje choroby, to dlaczego nie wierzymy, że świadome uwolnienie od niego je leczy?”

Podziel się swoimi przemyśleniami