Blog,  Mój styl

Blog – moja filozofia życiowa

Piszę bloga. Prowadzę bloga.

Kiedy zakładałam stronę, nie mogłam zdecydować się o czym będzie. Przez tę niepewność usuwałam, zmieniałam i wkurzałam się, że jestem taka niezdecydowana. Czułam się rozczarowana sobą, bo inni mają jeden kierunek, ich blog jest przejrzysty, wiedzą o czym piszą, a ja kręcę się w kółko.

Rozczarowanie sobą miało związek z mężczyzną, który był dla mnie ważny. Niestety relacja była karmiczna i do przepracowania. Porównywałam się z nim, by dorównać jego inteligencji i jego możliwościom, jakie ma, a których nie wykorzystuje.

Rozczarowanie minęło, gdy przestałam się z nim porównywać, gdy zobaczyłam, że niewykorzystane aspekty u niego wynikają z nadmiaru wiedzy i przesycenia. Tak! W nadmiarze otwartych dróg – wiedzy można się zagubić, tak, jak ja, co pokazał mi znów ostatni sen.

Rozczarowanie ulotniło się, gdy zrozumiałam, że ta moja „wielokierunkowość” jest olbrzymim atutem, który pozwala mi czerpać w doświadczeniach z każdej drogi, jaką poznałam.

Gdybym dziś miała odpowiedzieć na pytanie o czym piszę na blogu, odpowiem, że o życiu. Za ogólnie? Ok.

Piszę o relacjach, komunikacji z innymi, lecz przede wszystkim o dialogu ze sobą. Piszę o moim dojrzewaniu do samodzielności i przekraczania granic, których nie mogli przekroczyć moi przodkowie. Piszę na pograniczu filozofii. Piszę o głębi mej duszy i jej wyrażaniu się w realnym świecie. Wreszcie – piszę o byciu człowiekiem, takim, do którego powołał mnie Bóg, w pełni świadomym i odpowiedzialnym za siebie i swe wybory, a do którego dojrzewa się przez całe życie.

O tym kochani jest mój blog <3

Podziel się swoimi przemyśleniami