Blog,  Duchowość i rozwój

Czym Jest Zatracanie Się I Poświęcanie?

Potrzeba poświęcenia i dawania

Wielu z nas ma tendencję do nadmiernego dawania: czasu, pieniędzy, uwagi i Bóg wie czego jeszcze. Może to wynikać z potrzeby serca – „bo tak mam”, bo jestem otwarta na innych, bo jestem hura-optymistyczna i zanim pomyślę, to już działam.

Może to także wynikać z potrzeby zaskarbienia sobie czyjejś uwagi. Kiedy  rozdajemy „siebie” za dużo,  kawałek po kawałku pojawia się oczekiwanie, że otrzymamy z powrotem jakąś część zapłaty w formie podziękowań słownych, gestów, uczynków. Im więcej dajemy, tym większą nadzieję zapłaty w różnej formie mamy. Im większe poświęcenie tym większe oczekiwanie.

A co jeśli nie otrzymujemy?

Jeśli intencje nie były czyste może pojawić się złość, frustracja, rozgoryczenie i żal, bo przecież tyle dałam, włożyłam serce w pracę wykonywaną, w związek, relację przyjacielską.

Zatracić się

W powyższym przypadku, dość trafne wydaje się słowo „zatracić się”. Najczęściej używamy go w odniesieniu do osoby, dla której właśnie się poświęcamy i żyjemy jego światem. Termin „zatracić się” niesie za sobą wydzwięk utraty. Czego? Tego, co do tej pory było dla nas ważne. Nagle priorytety ulegają zmianie. Nie mamy czasu dla przyjaciół, dla rodziny, w pracy nie możemy się skupić. Nagle nowy „obiekt zainteresowania” zwany „wielką miłością” staje się całym moim życiem. Jest najważniejszy. Mogą pojawić się tendencje do idealizowania go, jego cech, co owocuje tym, że zaczynamy usprawiedliwiać toksyczne zachowanie i manipulację.

Gorzej, jeżeli w tym zatraceniu zapominamy o sobie, swoich zainteresowaniach, pasjach, o tym, co lubimy i co czyni z nas tą istotę, którą jesteśmy. Mam przed oczmi obraz, kiedy w zatraceniu odklejam się od siebie, poświęcając SWOJE ŻYCIE DLA INNEGO ŻYCIA.

Oddając znalezionej Miłości całą siebie staję się pusta i bez wyrazu.

Energia zawsze dąży do wyrównania, do powrotu do swojego „środka” – do siebie. Tam, gdzie jest ubytek, pojawi się chęć wypełnienia, najczęściej w  formie wdzięczności.

Jeżeli z drugiej strony, ze strony partnera, w rzeczywistym życiu brak zaangażowania i dawania to na poziomie nieświadomym może dojść do wyrównywania energii, co skutkuje nieporozumieniami i rozstaniem.

Czy to znaczy, że okazywanie uczuć, pomocy i poświęcenie jest złe?

Nie. W każdej relacji należy zachować umiar. Dajmy, ale dbając o swój czas. Pomagajmy, ale w ramach rozsądku. Kochajmy, bez oczekiwań.

Skąd wiemy, że zachowaliśmy harmonię?

Odczuwamy spokój i pewność, że daliśmy tyle ile byliśmy w stanie, że nie odczuwamy potrzeby wynagrodzenia. Daliśmy z chęci, nie zaś pod wpływem wewnętrznego przymusu.

Podziel się swoimi przemyśleniami

%d bloggers like this: