Blog,  Książki

Fragment książki „Aż dotąd dotarła Miłość”

Oto fragment książki „Aż dotąd dotarła Miłość”

„Choćby Cię wszyscy zostawili, choćby zawiedli najbliżsi, to Ten, który w tobie żyje, nigdy nie da ci zginąć. Zaufaj i podejmij ryzyko.” 

Ze słowami o podobnym brzmieniu obudziłam się pewnej niedzieli. Założyłam dres, buty do biegania i ruszyłam w kierunku lasu. Nie lubiłam biegać, a na zajęciach fizycznych w szkole przeważnie byłam ostatnia. Spacerując za to mogłam przemierzyć wiele kilometrów bez cienia zmęczenia. Pobliski las stał się moją samotnią. Schronieniem przed potencjalnym szaleństwem w bolesnych chwilach.

Ryzyko nie wyklucza zaufania ani zaufanie ryzyka. Jeśli nasza natura posiada tak zwane „wewnętrzne ADHD”, jest nadpobudliwa i nie lubi bezczynności, może mieć trudności z zaufaniem Stwórcy, bo jedynym czynnikiem, w który będziesz wierzył, będzie własne działanie. Nie opieraj się bezczynności. Tam, gdzie wszystkie zewnętrzne bodźce zawodzą, wkracza do akcji Ten, który cię ukształtował i zna cię lepiej niż ktokolwiek.

Wrażliwe dusze, gwałtownie wyrwane z boskiego świata, niepogodzone z nagłym, wtargnięciem w ziemski świat, poszukują tej pełni, którą utraciły schodząc po drabinie narodzin. Nie dostrzegają, że materia, z której również zostały ukształtowane, to widzialna forma, która jest darem ich Stwórcy. Nie zauważają, że to tymczasowy dom do ukształtowania, uświęcenia, by uczynić boskim to, co pozbawione życia.

Wśród leśnych krajobrazów, z muzyką utworzoną ze śpiewu ptaków i potoków znajdowałam przystań. Otwierając teksty artykułów i książek, biegnąc poprzez ciąg słów i wyrazów, udawałam się do lasu, gdzie wyobrażałam sobie polanę pełną czerwonych jagód. Siadałam na ławce i słyszałam… dźwięk ciszy, w której łatwiej było mi usłyszeć słowa mego Ducha. Od czasu, kiedy ukazał się cel mej Duszy, pozostawił mnie ze swoimi myślami, przemawiając w znacznie bardziej subtelny sposób.

Podziel się swoimi przemyśleniami