Blog,  Dusza,  Mój styl

O początkach przemiany

O POCZĄTKACH PRZEMIANY

Początki mojej przemiany duchowej i osobistej sięgają 2010 roku, kiedy rozpoczęłam wraz z mężem walkę o zachowanie go przy życiu. Wówczas, przekonana byłam, że szybko odkryję prawdę o sobie, a kiedy już ją odkryję, usiądę ze spokojem z poukładanym życiem, delektując się pełnią stabilizacji.

Nie miałam pojęcia, że to dopiero początek, trwającej wiele lat podróży do poznawania siebie samej.

Już wcześniej pisałam, że jako dziewczynka opowiadałam niestworzone historie. Miałam bogatą wyobraźnię. Czytałam i słuchałam opowieści z serii „Poczytaj mi mamo”. Kolorowałam postacie z bajek i projektowałam kuchnie, meble. Być może ten kolorowy świat odnajdowałam w marzeniach sennych, gdyż moja Dusza zawsze do mnie gadała poprzez sny.

Szczytem przemiany mego wewnętrznego świata stała się strona Faridy „Ciemnanoc” i jej interpretacje senne, które przejawiały się w codzienności, w tym wszystkim co lubiłam, robiłam i nosiłam na sobie. Kolor czerwony jest do dziś moim ulubionym. Zmieniam jedynie dodatki i na chwilę porzucam, gdyż działanie, ogień i czerwień to moje duchowe symbole.

Dziś, jestem przekonana, że z moją naturą wędrowca, nigdy nie usiądę na tyłku, a jeśli tak, to tylko po to, by odpocząć, nabrać sił i wyruszyć dalej, ku pełniejszej wersji siebie, a czy lepszej?

Po prostu pełniejszej.

Podziel się swoimi przemyśleniami