Pierwsze wspomnienie z dzieciństwa

Pierwsze wspomnienie z dzieciństwa
„Pierwsze wspomnienie z dzieciństwa, jest oknem do przyszłości.”

– Alfred Adler

Pierwsze wspomnienia z dzieciństwa pojawiają się około czwartego roku. Zamyślona nad książką, powędrowałam w świat mego beztroskiego dziecięctwa. 

Powyższy cytat, który odnalazłam w książce o postrzeganiu perspektyw czasowych, zawiesił mnie w przestrzeni. Myślę, myślę – jak Kubuś Puchatek :). Nic mi nie przychodzi do głowy.

O! Mam!

Mój umysł zabraniał mi dostępu do mojego dzieciństwa, a obrazy, jakie się pojawiały, były raczej budowane w oparciu o opowiadania, mamy siostry, ojca… Nie mając dostępu do wspomnień, mam ograniczony dostęp do przyszłości – pomyślałam.

Aż pewnego dnia, jadąc autobusem, zobaczyłam siebie w pociągu. Miałam około 5 lat. Siedzę obok kuzynki mojej mamy. Jestem oparta o stolik przy oknie. Koloruję książeczkę o królewnie Śnieżce – moją ulubioną. Komplet kredek wraz z książka wystarczają, abym została porwana do krainy baśni i bajek, w której mogę robić co chcę i być kim zechcę.

Wracam do teraźniejszości… Znów jadę pociągiem, tramwajem zatopiona w książkę.

Większość moich refleksji, tekstów powstaje w drodze do pracy, na spotkanie. W drodze – po prostu.

Przeczytałam mnóstwo książek. Większość pojęłam w mig. Niektóre, trudniejsze, nie na ten czas odłożyłam, stoją na półce. To, czego nie zrozumiałam w nich dotknęłam w zmaganiach, trudach, i doświadczeniach.
Odkryłam w sobie nową książkę, a jej tytuł to: ŻYCIE.

A wy? Jakie są wasze pierwsze wspomnienia?

Podziel się swoimi przemyśleniami

%d bloggers like this: