Blog,  Sennik

Sny – wprowadzenie do tematyki

Sny z punktu widzenia nauki

Na początek trochę informacji z punktu widzenia nauki o snach.

Sny bardzo często ujawniają naszą rzeczywistość, w której żyjemy. Są odzwierciedleniem sytuacji, emocji, do jakich podchodzimy powierzchownie. Wiedząc, że sytuacja jest ważna nie dajemy jej jednak uwagi i lekceważymy, usiłując zepchnąć do podświadomości.

Zazwyczaj nie śnimy przez całą noc. Marzenia senne pojawiają się tuż po zaśnięciu lub przed przebudzeniem.

Według Freuda, sny przedstawiają „królewską drogę do nieświadomości” wybrukowaną wskazówkami, jakie niesie ukryte życie psychiczne jednostki. Psychoanaliza Freuda opierała się wręcz na interpretacji snów i koszmarów sennych. „Freud wierzył, że sny pełnią swoją funkcję ochronną dzięki uwalnianiu od napięć psychicznych powstałych w ciągu dnia. Funkcję spełniania życzeń sny realizują natomiast, umożliwiając osobie śniącej nieszkodliwe przepracowanie własnych nieświadomych pragnień.”

Photo: Daria Shevtsova – Pexels

Sny, te najbardziej kolorowe mają miejsce w tak zwanej fazie REM, która trwa od 5 do 30 min. Nazywa się ją również snem paradoksalnym, w którym występują szybkie ruchy gałek ocznych (rapid eye movement). Aktywność mózgu podczas trwania tej fazy jest wysoka, skurcze serca częste, oddech nieregularny. By się w trakcie ich trwania nie poruszać, ciało ulega zwiotczeniu. Mimo braku jednoznacznych dowodów naukowcy uważają, że faza REM ma kluczowe znaczenie dla wysokiej jakości samopoczucia oraz funkcjonowania ludzkiego mózgu.

Istnieje teoria, że sny odzwierciedlają nasze przeszłe wspomnienia z życia. Wszystko to, co wydarzyło się w dzieciństwie, w ciągu lat, miesiąca, dnia odtwarzają nasze sny. W takim razie, jak wyjaśnić marzenia senne, które zawierają obrazy o lataniu, spotkaniu dziwnych istot, lub osób, których nigdy w życiu nie widzieliśmy na oczy?

Ciekawy przypadek opisuje autor artykułu Jan Dzierzgowski na łamach czasopisma PRZEKRÓJ.

„Na studiach chodziłem na zajęcia poświęcone pamięci. Pewnego razu w ramach pracy domowej kazano mi nauczyć się żonglowania i następnego dnia urządzić pokaz dla grupy. Przez cały wieczór nieudolnie próbowałem podrzucać piłki tenisowe, aż w końcu zniechęcony poszed­łem spać, przekonany, że nazajutrz czeka mnie kompromitacja. Po przebudzeniu wyskoczyłem z łóżka, wziąłem piłki do ręki i okazało się, że znakomicie żongluję. Było to niesamowite doświadczenie. Najwyraźniej procesy w moim mózgu, które zaczęły się na jawie, znalazły kontynuację podczas snu.”

Teoria o pamięci z reinkarnacji

Wiele osób badających pochodzenie snów, skłania się ku temu, że sny nie tylko odzwierciedlają pamięć wydarzeń z minionych lat, miesięcy i dni, lecz pamięć z poprzednich żyć, w jakich inkarnowaliśmy.

Od kilku lat interesuje mnie ta tematyka. Od dzieciństwa miewam sny o wyrazistym przekazie, kolorowe, mocne, z silnym zabarwieniem emocjonalnym. Teoria powyższa posiada dla mnie głęboki sens.

Mam dwie córki. Kiedy przyszły na świat, uwielbiałam siedzieć i patrzeć na nie w przerwach pomiędzy karmieniem, przytulaniem i „rozmową” z nimi. Kiedy nakarmione, z czystą pieluchą zasypiały, to, o czym śniły było wymalowane na ich buźkach. Niekiedy uśmiechały się lekko, lub chichotały wręcz, a innym razem widziałam grymas lub „płacz senny”. Nie znajduję wyjaśnienia. Z całą pewnością można natomiast stwierdzić, że cokolwiek się nie dzieje w tych małych główkach i ich neuronach, ich mimika jest reakcją emocjonalną na pojawiające się obrazy. Ale przecież nie mają swoich osobistych wspomnień, bo co dopiero przyszły na świat…

 

 

 

 

 

 

***

Czy sny są ważne i czy warto na nie zwracać uwagę?

  1. Sny, niewątpliwie stwarzają możliwość przepracowania trudnych sytuacji i emocji, jakie im towarzyszą.
  2. Sny odgrywają również rolę w przetwarzaniu informacji, jakie przyswoiliśmy sobie w ciągu dnia.
  3. Świadczą o zmianach w naszych zachowaniach i codziennej rutynie.

Inna badaczka snów i psycholog Rosalind Cartwright pisze:

„Marzenia senne rozładowują emocje i w ten sposób przygotowują nas na przebudzenie z poczuciem gotowości do spojrzenia na świat z większym optymizmem i rozpoczęcia wszystkiego od nowa”.

„A dzięki temu, że we śnie bywamy wariatami, w dzień możemy zachowywać się normalnie”. 

Nie wiem, jak wy kochani, ale mnie to ostatnie zdanie przekonuje, by moją podróż w świat snów kontynuować. 🙂

 

Podziel się swoimi przemyśleniami

%d bloggers like this: