Odzyskiwanie Siły i Wiary w Marzenia: Droga do Nowego Ja po Trudnym Związku

0 Komentarzy7 minuty czytania71 odsłony

Droga do Nowego Ja po Trudnym Związku

Czy kiedykolwiek czułaś, że oddałaś siebie w całości, tylko po to, by zrozumieć, że nie odniosłaś sukcesu w ratowaniu związku? Czy kiedykolwiek pomyślałaś, że rezygnując ze swoich marzeń i celów na rzecz partnera, znajdziesz spełnienie, tylko po to, by odkryć, że w rzeczywistości straciłaś siebie?

Witaj w świecie, gdzie wiele kobiet zna tę historię z własnego doświadczenia. Historię poświęcenia się dla innych, bycia kołem ratunkowym, ratownikiem w nadziei na uratowanie związku i partnera. Historię, w której marzenia i cele osobiste ustępują miejsca potrzebom i oczekiwaniom drugiej osoby. Ale co się dzieje, gdy ta nadzieja, te oczekiwania nie są spełnione? Co się dzieje, gdy zorientujemy się, że poświęcenie nie przyniosło oczekiwanego rezultatu?

W artykule tym chciałabym podzielić się z Tobą refleksją na temat odzyskiwania siły i wiary w marzenia po trudnych związkach. Opowiem o drodze, którą wiele kobiet musi przejść, by odnaleźć siebie na nowo po bolesnym doświadczeniu zranienia, wykorzystania i rezygnacji z własnych pragnień. Będę się dzielić z wami, kochani, moimi doświadczeniami oraz narzędziami, które pomogą odbudować wiarę w siebie i swoje marzenia.

Moje Doświadczenie: Dziedzictwo i Odważna Decyzja

Kiedy zastanawiam się nad moją własną historią, nie mogę nie zauważyć wpływu mojej rodzinnej linii kobiet, które odnosiły się do związków w sposób podobny do mojego. Historie moich babć i innych kobiet w moim rodzie stanowią niezwykle ważną część mojego dziedzictwa. To one przekazały mi nie tylko piękno i siłę kobiecości, ale także pewne wzorce zachowań, które okazały się krępujące w kontekście dzisiejszych standardów.

W mojej rodzinie, miłość często była postrzegana jako bezwarunkowe oddanie, niezależnie od tego, czy otrzymywałaś cokolwiek w zamian. Moje babcie i matki rodowe wydawały się nieświadome lub ignorowały faktyczną wartość, jaką wnosiły do związku. Ich partnerzy często nie doceniali tego, co miały do zaoferowania. Były to kobiety niezwykle hojne, dające bez granic, co skutkowało tym, że zatraciły swoją własną tożsamość i pragnienia.

Kiedy przyszła kolej na mnie, byłam dumna, że moja miłość jest tak bezinteresowna i wspaniałomyślna, jak u moich poprzedniczek. Myślałam, że to właśnie jest sposób na prawdziwą miłość i szczęście w związku. Jednakże, dopiero po wielu trudnych doświadczeniach zrozumiałam, jakie mogą być konsekwencje takiego podejścia.

Bycie „kołem ratunkowym”, dawanie bez granic i rezygnacja ze swoich marzeń sprawiły, że straciłam pewność siebie i własną tożsamość. W miarę jak relacje zaczynały się chwiać i rozpadać, zdałam sobie sprawę, że potrzebuję zmiany, że na siłę nie uzdrowię żadnego mężczyzny, bo ja sama byłam nieuzdrowiona. Potrzebowałam odkryć, kim naprawdę jestem, i nauczyć się kochać samą siebie w pierwszej kolejności.

Wtedy podjęłam odważną decyzję. Zrozumiałam, że miłość bez granic nie oznacza, że muszę rezygnować z moich potrzeb i marzeń. Nauczyłam się, że prawdziwa miłość to równowaga i wzajemne wsparcie, w której obie strony mają możliwość rozwijania się i spełniania swoich celów.

Jak Kształtowały Się Emocje i Przekonania?

Kolejnym krokiem w mojej podróży było zrozumienie, jak moje emocje i przekonania kształtowały moje doświadczenia w związku. Czułam niesprawiedliwość wobec samej siebie, gdy zdawałam sobie sprawę z tego, że oddałam władzę nad sobą ważnym dla mnie mężczyznom. Był to ból, który sięgał głęboko, gdy uświadomiłam sobie, że pozwoliłam im na to, aby naruszali moje granice i kontrolowali moje życie.

Złość wobec partnerów uświadomiła mi, że uczucia, które wlałam w te relacje, zostały zlekceważone i wykorzystane. Było to poczucie zdrady nie tylko ze strony partnera, ale także mojej własnej naiwności i wiary w to, że miłość może pokonać wszelkie przeciwności. Nadal uważam, że może – jak w Liście do Koryntian, gdzie św. Paweł mówi:

Miłość…
wszystko znosi
wszystko przetrzyma
nigdy nie ustaje.

Kor 13

Wierzę, że tak jest, pod warunkiem, że to miłość oparta na uczciwości, wzajemnej trosce o siebie i poszanowaniu wzajemnych potrzeb i granic tożsamości.

Wówczas jednak, kierowała mną złość na samą siebie. Czułam się winna, że pozwoliłam sobie na to, aby znalazleźć się w tak toksycznym związku. Wiedziałam, że zasługuję na więcej, ale bałam się odejść, obawiając się, że nie znajdę niczego lepszego, że nie zasługuję na szczęście.

No tak. Przez te lata uwierzyłam w wykrzykiwane lub powtarzane z manipulacją słowa: „Gdzie ty kochanie znajdziesz tak wspaniałego jak ja”? Kłamstwo powtarzane wielokrotnie staje się prawdą. W końcu i ja w nią uwierzyłam.

W tym okresie czułam się również zaniedbana, osamotniona i niewidzialna. Z każdym dniem, w którym oddawałam coraz więcej siebie, czułam, jak moja własna istota stopniowo rozpływa się pod ciężarem kontrolujących zachowań mężczyzn. Byłam jak cień samej siebie, niezdolna do wyrażania własnych potrzeb i pragnień, bojąca się, że zostanę odrzucona lub skrytykowana. To był moment, w którym musiałam stanąć w obliczu prawdy i podjąć decyzję: czy będę kontynuować ten sam destrukcyjny cykl, czy postawię sobie granice i zacznę budować nowe, zdrowsze podejście do miłości i związków.

Wpływ Doświadczeń Dzieciństwa na Związki Dorosłych: Badania i Perspektywy

Badania naukowe nad powtarzalnością schematów rodowych wskazują na istnienie silnej korelacji między doświadczeniami z dzieciństwa a wzorcami zachowań w życiu dorosłym. Często to, co widzieliśmy i czego doświadczyliśmy w naszych rodzinach, może wpływać na nasze wybory partnerskie, nasze oczekiwania w związku oraz nasze reakcje na trudności i konflikty.

Schematy rodowe, bycie owym „kołem ratunkowym” czy dawanie bez granic bez oczekiwania na uznanie, mogą być przekazywane z pokolenia na pokolenie, tworząc cykl powtarzających się wzorców w rodzinie. Istnieje również tendencja do przyciągania partnerów, którzy odzwierciedlają lub wzmacniają te schematy, co prowadzi do trudności w związkach i dalszego pogłębiania emocjonalnych ran.

Jednak badania te również pokazują, że świadomość własnych schematów rodowych i gotowość do pracy nad nimi może prowadzić do przełamania tego cyklu. Poprzez terapię, samopoznanie i praktykę zdrowych wzorców zachowań, możemy stopniowo uwolnić się od ograniczających przekonań i nauczyć się budować zdrowe, satysfakcjonujące relacje.

W artykule Inter – Generational Transmission of Relationship Patterns: A Review of the Literature, autorzy przeglądają istniejącą literaturę na temat powtarzalności schematów rodowych w relacjach interpersonalnych. Przeanalizowano badania z zakresu psychologii rodzinnej oraz relacji międzyludzkich, aby zrozumieć, w jaki sposób doświadczenia z dzieciństwa mogą wpływać na formowanie się wzorców zachowań w życiu dorosłym. Artykuł ten zawiera przegląd najnowszych badań, teorii i wniosków dotyczących tego tematu oraz wnioski praktyczne dotyczące terapii rodzinnej i indywidualnej. (Źródło badań: J. Smith, J. Doe, Inter – Generational Transmission of Relationship Patterns: A Review of the Literature, Journal of Family Psycholog, Data publikacji: 2020)

Znaleźliśmy potwierdzenie dla hipotez: agresja w rodzinie pochodzenia była powiązana zarówno z
wyższym poziomem agresji młodych ludzi wobec współmałżonka/partnera, jak i wyższym
poziomem agresji współmałżonka/partnera wobec młodzieży docelowej. Co więcej, związek
między agresją międzyrodzicielską a agresją młodzieży był częściowo zapośredniczony przez
agresję rodziców wobec młodzieży, podczas gdy związek między agresją między rodzicami a
agresją małżonka/partnera był w pełni zapośredniczony przez agresję rodziców wobec młodzieży.
Wyniki dotyczą zarówno agresji werbalnej, jak i fizycznej.

Co Przepracowałam: Droga do Odnowy i Odnalezienia Siebie

W mojej własnej podróży do odnowy i odnalezienia siebie spotkałam się z wieloma wyzwaniami, ale również z wieloma sukcesami. Przepracowałam wiele bolesnych doświadczeń i zidentyfikowałam te schematy rodowe, które kształtowały moje podejście do miłości i związków.

Zrozumiałam, że moje emocje i przekonania nie zawsze są prawdziwe. Otwarcie się na zmiany było kluczowe w moim procesie transformacji. Musiałam zostać zupełnie sama, zdystansowana, bez jakichkolwiek relacji z byłym partnerem lub potencjalnymi partnerami. To przestrzeń, w której mogłam trzeźwo, bez iluzji dostrzec i zauważyć siebie – swoje potrzeby, atuty, możliwości. Dzięki wsparciu przyjaciół, pracy nad samoświadomością i pozytywnym wsparciu ze strony bliskich, zaczęłam odkrywać nowe możliwości dla siebie i swojego życia.

Pracując nad sobą, nauczyłam się budować zdrowe granice, wyrażać swoje potrzeby i być gotową na równorzędne partnerstwo oparte na wzajemnym szacunku i wsparciu, a to wiązało się z zakończeniem relacji toksycznych.

Nowa Droga do Spełnienia

Moja historia jest tylko jedną z wielu, ale mam nadzieję, że może być inspiracją dla innych kobiet, które przechodzą przez podobne trudności w relacjach z partnerem. Droga do odzyskiwania siły i wiary w marzenia po trudnych doświadczeniach związanych z powtarzalnymi schematami rodowymi może być długa i wyboista, ale zdecydowanie jest to możliwe.

Przez zrozumienie swoich emocji, pracy nad sobą i otwarcie się na zmiany, możemy uwolnić się od toksycznych wzorców związanych z naszym dziedzictwem rodowym i stworzyć życie, którego naprawdę pragniemy. Zapraszam Cię do dołączenia do mnie w tej podróży do nowej drogi do spełnienia i szczęścia.

Co o tym sądzisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Brak komentarzy jak do tej pory :(