O mnie

Jaka jestem?

Pisząc dziś te słowa, jestem nauczycielem, który ma za sobą katechezę, edukację wczesnoszkolną, pracę w świetlicy szkolnej. Ukończyłam Podyplomowe Studium Rodziny, Kurs czytania Metodą Rodzinną, Bibliotekoznawstwo. Dokształcałam się 25 lat próbując udowodnić bliskim, a szczególnie sobie, że jestem mądrą dziewczynką i kobietą, że jestem wartościowa poprzez posiadaną wiedzę i dyplomy. Pogoń za nowymi kursami wprowadzającymi w wiedzę, wcale nie uczyniła ze mnie radzącą sobie z rzeczywistością osobę lecz późniejsza transformacja. Jestem wieloletnim pedagogiem, trenerem nauki czytania, kobietą, matką, autorką książek i bajek dla dzieci. Już jako mała dziewczynka zatapiałam się w książeczkach, kolorując je i czytając. Do dziś lubię przebywać w bibliotekach, księgarniach i delektować się zapachem świeżych kartek. Na co dzień pracuję z dziećmi, wzmacniając w nich potencjały i pozytywne cechy osobowości.

Z natury jestem spontaniczna, ciekawa doświadczeń życiowych i chętnie podejmująca nowe wyzwania. Mój upór wielokrotnie prowadził mnie do sytuacji, które wymagały odwagi i cierpliwości. Dziś, wykorzystuję tę cechę po to, by rozwijać moje pasje: pisanie, czytanie, malowanie (neurografika).

Przełomem na drodze do własnego rozwoju i powrotu do siebie była choroba i śmierć męża, którą dzielę się z wami w książce: “Mój mąż, mój anioł”. Książka zapoczątkowała zmianę mojego myślenia, moich nawyków i postrzegania wielu wydarzeń i relacji.

Uwolnienie potencjałów

Wraz z chorobą męża i leczeniem przyszło do nas zrozumienie, że życie, wszechświat są w nieustannym ruchu, a poprzez chorobę ciało ukazuje skrywane od wielu pokoleń tajemnice, lęki, cierpienia. Nasze zachowania wynikające z niezrozumienia, to informacje – nośniki wspomnień rodowych i dziecięcych, zapisane w komórkach ciała.

Wraz ze zdrowieniem ciała (podświadomościi) zaczęły zmieniać się nasze oczekiwania i potrzeby. To przyczyniło się do naszego rozstania i pójścia własnymi drogami. 

Metody, jakie wspólnie z mężem poznaliśmy i zgłębialiśmy, pomogły nam wspólnie podejmować decyzje, a następnie zająć się tym, co wewnątrz nas uwalniało niepotrzebne już i ograniczające przekonania. Mąż pokochał terapię dźwiękiem, ciszę i ojca Pio, w którego wiara działała w jego życiu i czyniła cuda. Dzięki tej zmianie, przed swym odejściem z ziemi, naprawił relacje z córkami. Był wspaniałym ojcem i wynagradzał im wszystkie błędy, jakie popełnił w latach wcześniejszych.

Metody, jakie pomogły mi uwolnić męża od odpowiedzialności, zmienić swoje przekonania i uwolnić skarby mej Duszy to Recall Healing. Zarówno metoda, jak i jej twórca Gilbert Renaud, zapadły mi w serce. 

Skąd wiem, że to dla mnie? 

Podczas warsztatów chłonęłam wiedzę z otwartymi ustami wręcz :), doskonale rozumiałam biologiczny sens choroby i szybko się uczyłam, jakbym znała tę ideę od samego początku mego istnienia. 

Pochodzenie rodowe

Pochodzę z rodu, w którym kobiety od zawsze ciężko pracowały. To one utrzymywały rodzinę nie mogąc realizować swoich pasji i przekształcać je w pracę zawodową. Polegały na sobie, wychowując same dzieci i opiekując się dziadkami. Mężowie byli nieobecni, pracowali z dala od domu lub wcześnie zmarli, co częściowo przyczyniało się do braku pieniędzy, ubóstwa i biedy.

Dotarło do mnie, że cierpienie wszystich moich przodkiń noszę w sobie i pomimo moich działań zmierzających do poprawy zdrowia, sytuacji materialnej stoję na granicy bankructwa. Miałam wrażenie, że stoję przed ścianą, która niczym skała broni mi dostępu do mojej prawdziwej Lidzi, która czasem pokazuje mi się po drugiej stronie. 

Znając metodę Recall Healing, mając w sercu wiarę w Boga, modlitwę i doszłam do wniosku, że skoro noszę w sobie brzemię moich rodowych kobiet “we mnie”, to muszę mieć też ich błogosławieństwo, by odnaleźć ich mocne strony. Zgodnie z ideą Totalnej Biologii – Recall Healing, “tam, gdzie istnieje problem, istnieje i jego rozwiązanie”. Dotarło do mnie wtedy, że skoro istnieją we mnie owe kody bólu, to mam zakorzenione ich potencjały: siłę, moc i odwagę by żyć i nie poddawać się.

Uwolnienie Duszy

Wraz z tym odkryciem poczułam w sobie siłę do zmiany mojej sytuacji finansowej i mojej życiowej drogi. Odczułam na sobie  niesamowitą Miłość Boga, który wyposażywszy mnie w odwagę, siłę i determinację pozwala wytrwać i nigdy się nie poddawać. Obdarowawszy mnie zaś wrażliwością na ludzkie cierpienie, empatię, szczególnie do dzieci, “zmusza” do odkrywania w sobie skarbów mądrości, by dzielić się nimi z Wami – kochani ♥

W momencie diagnozy i procesu zdrowienia męża, dokonałam wyboru na całe życie. Wybrałam ścieżkę osobistego rozwoju, ścieżkę, na której uwalniałam napięcia, kody rodzinne, przechodząc na wyższy poziom. Wówczas zrozumiałam, że każdy, kto raz dokona takiego wyboru i dąży do odkrycia skarbów Duszy, zawsze będzie poddawany próbom, konfrontowany z lękami i wyzwaniami. 

 

Korzystałam i nadal korzystam z metod Recall Healing, Hooponopono, neurografiki, która pozwala usuwać ograniczenia. Opieram się na badaniach Philipa Zimbardo, Łazariewa, Gilberta Renaud. Ale przede wszystkim ufam Stwórcy i sobie. Ufając Bogu wypływają ze mnie słowa modlitwy, medytacje, co sprawia, że każdy dzień zaczynam z Nim, będąc w przestrzeni przepływu. Kiedy zatrzymuję dla siebie Jego słowa, nie dzielę się bogactwem mej Duszy, czuję, jak niewypowiedziana słowami dławi się. 

DLATEGO

Mówię poprzez

Modlitwa

Modlitwy 

Książki

Artykuły na blogu

Refleksje

Medytacje