Odkrywanie Duchowego Dziedzictwa w Relacjach Partnerskich: Siła Rodowego Partnera

0 Komentarzy3 minuty czytania40 odsłony

Rodzice jako wyrocznia: Wpływ wychowania na naszą tożsamość

Przychodzimy na świat w rodzinie, gdzie wychowują nas najbliżsi – rodzice. Kochają nas – przynajmniej tak twierdzą, a my pragniemy kochać ich – przynajmniej również tak twierdzimy. Dbają o nasz komfort, karmią, opiekują się i wychowują, jak najlepiej potrafią. Wychowują nas, czyli kształtują nasze postawy, uczą zachowania, tłumaczą. Mówią do nas, a my słuchamy.

Niezależnie od tego, czy rozumiemy treść przesłania, ich słowa i nauki stają się dla nas wyrocznią. Chcemy wierzyć w każde ich słowo, bo przecież dla nas są najważniejsi. Tak bardzo starają się ukształtować nas na swój idealny obraz, na najlepszą wersję siebie, bo tylko taką znają, bo taki wzór wynieśli z domu.

A my? Stajemy się kopią naszych rodziców – kopią ich myśli, wyobrażeń i przekonań na tematy, z którymi musieli sobie radzić. To wszystko w imię miłości, często pojmowanej w spłycony sposób, ograniczający się do naśladowania i kopiowania ich zachowań i postaw.

Czy udało się nam kiedykolwiek ich zadowolić? Czy staliśmy się przez ich słuchanie i dostosowanie do ich pojęcia miłości idealni? Przecież tak się staraliśmy, my i oni…

Z biegiem czasu uczucia, takie jak: ufność, szczerość i dziecięca radość ustępują miejsca rozczarowaniu i poczuciu winy, że zawodzimy tych, którzy w imię miłości chcą naszego „dobra”. Obwiniani z poczuciem wstydu, że nie jesteśmy tacy, jak nasi kochani rodzice, doznajemy bolesnych doświadczeń, które tylko pokazują, że nie robimy nic dla siebie. Aby pozbyć się tego poczucia nieudolności i nie narażać się na krytykę i samo karanie, zrezygnowaliśmy z wyrażania własnych uczuć i zdania, bo przecież było inne, tak bardzo różne od ich opinii.

Tak ukształtowani, dostosowani do przekonań rodziców, dorastamy, zapominając, że nasza dusza i osobowość posiadają swój własny i niepowtarzalny kod zachowań, potencjały i naturę, która wcześniej czy później da o sobie znać.

Partner jako odzwierciedlenie duchowego dziedzictwa: Odkrywanie mocy w relacjach partnerskich

Kiedy odnajdziesz mężczyznę, z którym łączą cię bliskie więzi, czujesz, że znasz go od zawsze. Mówisz o nim: tak, to ten, który mnie uzupełnia. Przy nim czujesz się pełna, a sama jego obecność i świadomość, że jest z tobą, myśl, choćby będąc na drugim końcu świata, często wystarcza. Patrzysz na niego i zachwyca cię. Mogłabyś godzinami z nim rozmawiać i patrzeć w jego oczy. To prawda, znasz go od wieków, ponieważ ten mężczyzna jest reprezentantem Ducha rodowego, Ducha twoich przodków. W nim są wszyscy mężczyźni, partnerzy, ojcowie z Twego rodu. Wszystkie ich potencjały posiadasz w sobie. Jednak ten jeden, którego wybrałaś, jest dopełnieniem tego, czego szukasz, tego, co w sobie musisz odnaleźć.

Widzisz w nim możliwości, które w zderzeniu z Twoimi cechami stwarzają Moc. Często tak się dzieje nawet wówczas, gdy druga połówka jest niszcząca. Patrzysz na niego i wiesz, że siła, którą on eksponuje jako przemoc, agresję, to nieumiejętnie wyrażona odwaga i siła twórcza. Zachwyca cię to na początku, bo widzisz te aspekty przez pryzmat swojego zniekształcenia i błędnego postrzegania. Ekscytuje, bo chłoniesz tę siłę, by w końcu przekształcić ją w swoją Moc.

Warto zastanowić się, jakie uczucia i emocje wzbudza w Tobie partner. Czasem będą to ciepło, bliskość, poczucie bezpieczeństwa, ale niekiedy będzie to strach, obawa, złość.

Co o tym sądzisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Brak komentarzy jak do tej pory :(