Spotkanie z Boską Matką

Symbolem kobiecości jest Boska Matka manifestująca się we wszystkich kulturach, przybierając różne formy, takie jak Madonna, Kali czy Guanyin – a nawet jako mądrość sama w sobie, matka wszystkich Buddów. Szaman szuka spotkania z Boską Kobiecością w jej własnej domenie – bogatym, ciemnym świecie wewnętrznym, do którego udajemy się, gdy stajemy twarzą w twarz ze strachem przed śmiercią. Podróż ta związana jest z kierunkiem zachodnim na kole uzdrawiającej mocy – miejscem umierającego słońca – JAGUARA.

Gdy spotykamy Boską Kobiecość w codziennym świecie, często stajemy się zafascynowani. Mężczyźni dostrzegają w kobietach boską naturę, w której się zakochują – do czasu, aż zaczynają doświadczać jej wymagającej strony. Kobiety z kolei mogą być zachwycone lub zazdrosne wobec Boskiej Kobiecości, zamiast dostrzec jej piękno i moc w sobie samych.

Opowieść grecka o Akteonie i Dianie, bogini łowów i księżyca, doskonale ilustruje, co może się wydarzyć, gdy niespodziewanie spotkamy Boską Kobiecość. Akteon, podczas polowania z psami w towarzystwie swoich przyjaciół, oddalił się od nich i udał się do nieznanej części lasu. Dotarł do doliny, gdzie zastał piękną Dianę kąpiącą się w strumieniu, otoczoną przez swoje nimfy. Bogini pozostawiła swoje łuki i strzały na brzegu, jednak gdy Akteon zobaczył ją nago, został przemieniony w jelenia. Przemieniając pożądliwego Akteona w jelenia, symbol męskiej jurności i siły, bogini przekształciła go w najdzikszą męską fantazję – zawsze płodnego ogiera, rogatego bożka.

Bogini jest spełnieniem wszystkich życzeń – nawet tych najgłębszych, nieświadomych, które, jeżeli nie będziemy ostrożni, mogą zawierać elementy naszego upadku.

Spotkanie z jaguarem

Dla szamana symbolem Boskiej Kobiecości jest JAGUAR.

Nie mając w lesie deszczowym drapieżników, jaguar żyje wolny od strachu, zabierając dżungli tylko to, co niezbędne do wyżywienia i nic ponadto. Nie zabija z chciwości ani dla sportu albo ze zmartwienia, że zapasy żywności się wyczerpią. Nie szarpie się, by być czymś więcej, robić więcej ani więcej osiągać. Niczego nie musi udowadniać. Jaguar poluje, odkrywa i śpi na miarę potrzeb, prowadząc bezpieczne i zrównoważone życie.

Boska Matka żyje wolna od strachu, nie szkodzi innym ani się nie mści. Nie szarpie się, by być czymś więcej, robić więcej ani więcej osiągać. Niczego nikomu nie musi udowadniać. Prowadzi zrównoważone życie.

Dla rdzennych mieszkańców południowego zachodu Stanów Zjednoczonych, dżungli meksykańskich i wysokich terenów w Andach jaguar symbolizuje uzdrawiającą moc Medycyny Jednego Ducha. U Majów jaguar jest symbolem śmierci i akceptacji jej roli w kręgu życia. Przed hiszpańską konkwistą najwyżsi kapłani Majów podróżowali przez królestwa znajdujące się poza granicą śmierci. Odbyli symboliczną podróż do podziemnego świata, pokonali strach przed śmiercią i powrócili z eliksirem nieśmiertelności.

A co to oznacza dla naszej kultury?

W naszej podróży ku Boskiej Kobiecości ucieleśniamy mądrość jaguara, pozbywając się strachu przed nieznanym i ufając, że to, co umiera wewnątrz nas, musi zostać odnowione, by służyło całości życia.

Obietnicą jaguara jest poczucie bezpieczeństwa, jakie daje nam dom, bez względu na zagrożenia dookoła nas, oraz życie wolne od przewlekłych chorób. Pracując z jaguarem, ufamy, że życie dostarczy nam wszystko, co potrzebne. Jaguar dodaje nam pewności siebie, byśmy mogli się wyróżnić i odważnie odkrywać świat, wiedząc, że idziemy w dobrym kierunku i zgodnie z naszym życiowym celem. Energia jaguara utrzymuje nas w równowadze i zdrowiu psychicznym, nawet gdy świat wokół nas staje się szalony, gdy ogarnia nas strach, zamęt lub grozi ciężka choroba. Jaguar przywraca nam siłę i pewność siebie, i pomaga odzyskać zdrowie. Jeśli pozwolisz jaguarowi prowadzić, dotrzesz do królestwa bogini, gdzie otrzymasz jej mądrość bezpośrednio.

Gdy przejdziemy ten etap koła uzdrawiającej mocy, spotykając boginię i stając twarzą w twarz ze śmiercią, możemy stać się jak jaguar – żyć kreatywnie i z wdziękiem, doświadczając zdrowia w harmonii ciała, duszy i umysłu. Możemy mieć nawet nadzieję, że pokonamy śmierć – jak starożytni majańscy mędrcy – i odkryć naszą wieczną naturę.

Tekst inspirowany fragmentem książki Alberto Villoldo: „Medycyna ciała i ducha”.

Co o tym sądzisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Brak komentarzy jak do tej pory :(