Świadome Wychowanie: O Miłości, Oświeceniu i Autentyczności

0 Komentarzy3 minuty czytania49 odsłony

Dlaczego nie możemy idealizować relacji z dziećmi?

Kiedyś w komentarzu na zamieszczony post, ktoś napisał, że idealizuję młodzież i swoje dzieci. Wychowanie musi być twarde, by dziecko stało się wartościowe, bo relacje nie zawsze są dobre i wspaniałe, a ja prawdopodobnie takie opisałam. Odpowiedziałam uprzejmie, że nie opisuję wyłącznie idealnych i pięknych więzi, lecz przytoczyłam fragment mojej książki. Ewidentnie czytelnik miał problemy z przyswojeniem możliwości wychowania i kształtowania dzieci bez kar, bo ponownie rzucił jakąś ripostą. Urwałam dyskusję, bo zupełnie nie rozumiał mojej intencji i przekazu we fragmencie. Po chwili jednak tej dyskusji przyszło do mnie pytanie: a nawet jeżeli przedstawiłabym więź z moimi córkami jako zadowalającą, niemalże idealną, to co w tym jest złego?

  • Dlaczego tak bardzo przyzwyczailiśmy się do trudu, ciężaru wychowania, brzemienia życia?
  • Dlaczego, gdy tylko zaczynamy mówić o dobrym świecie, bez konfliktów, kar, agresji, wydaje się to „lukrowane i cukierkowe”?
  • Dlaczego nie wypatrywać uśmiechu bez podtekstów, pytać o to, co słychać, bez węszenia interesu?

Czy w końcu nie na tym polega dążenie do oświecenia? Przyzwyczailiśmy się, że mamy w sobie „dobro i zło”. Znajdujemy w sobie otwartość, lecz czujemy, że bycie wyłącznie otwartą księgą naraża nas na zranienie i wykorzystanie. Dlaczego nie pozostać wyłącznie otwartym, lecz otaczać się tymi, którzy nie wykorzystają naszych uczuć dla swych celów?

Oświecenie i autentyczność

Nie bójmy się światła w sobie, które nas odsłania przed światem, bo człowiek oświecony to taki, który prześwietlił wszystkie mroki i cienie. Człowiek oświecony pozostaje odkryty, autentyczny wobec swej natury i wierny sobie. Oświecony człowiek jest świadom swej wyjątkowości i świetlistości, która z niego emanuje.

Bycie otwartym nie jest oznaką słabości, lecz ogromnej siły. Otwartość i szczerość pozwalają na autentyczne relacje, które są oparte na zaufaniu i zrozumieniu. Takie relacje są nie tylko możliwe, ale i konieczne, by budować świat pełen wzajemnego szacunku i miłości.

Wyższy poziom relacji

Dążenie do oświecenia i autentyczności w relacjach to nie unikanie problemów, lecz ich świadome przepracowanie. To zdolność do bycia prawdziwym, do konfrontacji z własnymi lękami i słabościami, bez potrzeby ukrywania ich przed światem. Człowiek oświecony nie potrzebuje masek, bo jego wewnętrzne światło jest wystarczająco silne, by prześwietlić każdy mrok.

Zakończenie

Dlaczego nie możemy idealizować relacji z dziećmi, jeśli nasze doświadczenia są pozytywne? Czyż nie powinniśmy dążyć do tworzenia świata, w którym miłość, zrozumienie i szacunek są normą, a nie wyjątkiem? Dlaczego nie możemy promować takich wartości jako realnych i osiągalnych?

Wychowanie w duchu pozytywnego wzmocnienia, otwartości i autentyczności to nie tylko marzenie, to możliwa rzeczywistość. To droga do oświecenia, gdzie każdy człowiek jest świadomy swojej wartości, swojej wewnętrznej świetlistości i żyje w zgodzie ze sobą. Dążmy do tego, by nasze relacje były prawdziwe, głębokie i pełne miłości, bo tylko wtedy możemy naprawdę rozkwitnąć.

Co o tym sądzisz?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Brak komentarzy jak do tej pory :(