Blog,  Jak zrównoważyć perspektywę czasową?,  Relacja z ciałem fizycznym

Świadomość i akceptacja przeszłości, kluczem do uzdrowienia

Czytam czasem pytania zadawane w grupach społecznościowych, na temat czynników inicjujących choroby, niepowodzenia i wielu innych problemów, mając wrażenie, że doszukujemy się czasem przyczyn tam, gdzie ich nie ma. Nadinterpretujemy pewne fakty i pytamy o znaczenie wydarzeń, które wynikają po prostu z błędnych wyborów i decyzji dokonanych w teraźniejszości – lecz nie zawsze tak jest.

W rozwoju duchowym istnieje niebezpieczeństwo utknięcia w analizowaniu przeszłości – genealogii przodków, dzieciństwa czy bliższej czy niedawnych wydarzeń. Wbrew pozorom rozwój duchowy może w rozwoju zatrzymać. Dlaczego? Szukając prawdy, która może być jednocześnie przyczyną trudności i chorób, tak bardzo chcemy ją odnaleźć, że poszukiwania mogą pozbawiać działania w TU I TERAZ, w obecnej rzeczywistości.

Uświadomienie prawdy z przeszłości i rozumienie procesu, trybu, w jakim żyliśmy przynosi rozwiązania wielu problemów. Jednak co, jeśli nie pamiętamy przeszłości,  jeśli odnosimy wrażenie, że dostęp do niej jest poniekąd zabroniony? Ile jest takich sytuacji, że groby przodków są nieznane, a o istnieniu jakiegoś dziadka nikt nie ma pojęcia. Czasem mam wrażenie, że poprzez „niepamięć” przeszłości otrzymaliśmy prezent w postaci „niezapisanej księgi”, którą możemy na nowo stworzyć.

Słyszę wielokrotnie jak ktoś mówi, „nic nie pamiętam z okresu dzieciństwa”, „nic, czarna dziura”.

Zatem skoro nie możesz przypomnieć sobie wydarzeń, opuszczenia, nie staraj się na siłę dowiadywać i brnąć w kolejną technikę. Nie wyobrazaj sobie jej skoro nie masz wspomnień, a wiedza została od Ciebie w jakiś sposób odcięta. Droga upartego szukania przyczyn w przeszłości jest stratą czasu. Nie zauważysz jak miną lata na poszukiwaniu prawdy, którą daje Ci wyłącznie teraźniejszość.

Dlaczego nie pamiętamy?

Spójrzmy na dzieci. Kiedy się rodzą nie mają umysłu. Przychodzą na świat z pewną pustką i czystością w sobie. Istnieje teoria głosząca, że pamięć zaczyna się tworzyć gdy zaczynamy mówić, gdy uczymy się nowych słów i je tworzymy. W myśl tej teorii „człowiek pamięta to, co może i potrafi opisać słowami”. Mózg dziecka jest jak komputer, który musi zostać naładowany wiadomościami – informacjami. Jeszcze „zapisz – akcept” i gotowe.

Doświadczenia, które przeżywają dzieci lub wrażenia cielesne pozwalają dokonać tego zapisu, są takim „enter”, który przyśpiesza zakodowanie.

Pytaj o teraźniejszość

Pamiętaj, iż Twoim sprzymierzeńcem i drogowskazem w teraźniejszości jest Twoje ciało. Popatrz na nie.

Zadaj sobie pytanie: „Czy je w ogóle czujesz i zwracasz uwagę na sygnały, które Ci wysyła?

Czy może Ci przeszkadza, bo masz tyle do zrobienia, a ono jest zmęczone lub chore?

Kluczem do zmiany kierunku wydarzeń, do przemiany w sobie lub uleczenia jest w przypadku braku dostępu do przeszłości, TERAŹNIEJSZOŚĆ, świadome życie w niej i działanie zgodne z tym, co czujesz.

Szukając przyczyny w przeszłości, nie ma nas w teraźniejszości. A to jedyny czas, który nigdy się nie powtórzy. Będąc w nim świadomie TERAZ możesz odnaleźć to, czego szukasz.

Świadomość i akceptacja przeszłości jest kluczem do uzdrowienia, lecz zawsze wtedy, gdy ją pamiętasz, gdy powraca, pozbawiając spokoju.

Podziel się swoimi przemyśleniami

%d bloggers like this: