Blog,  Selfirelacje

Wytrwałość w dążeniu do celu

„W konfrontacji strumienia ze skałą, strumień zawsze wygrywa – nie przez swoją siłę, ale przez wytrwałość.”

Budda

W marcu po raz pierwszy zetknęłam się z neurografiką. Zaciekawiona zapisałam się na kurs do Natalii – szczerze polecam. Zachęcił mnie tytuł „zmień swoją rzeczywistość”. Od pewnego czasu już dzieją się wokół mnie pozytywne zmiany, które potwierdzają teorię: „jeśli kierujesz uwagę ku pozytywnym myślom, kreujesz pozytywną rzeczywistość”. Trochę się w tej kreacji rozpędziłam i stałam się na nią zachłanna.

Koniec końców, neurografika mnie zachwyciła, kolorami, swobodą i techniką – malowaniem kredkami. Czułam, że właśnie tego szukałam dla mojej Duszy. Byłam pilną studentką – chyba 🙂 – pracowałam w domu i pośród moich zawodowych czynności zawsze „ukradłam” trochę czasu na ukochaną neurografikę.

Postanowiłam wkrótce „przemycić” grafikę w rysunki dziecięce, scenografię przedstawień.

Ale… nastąpił moment, kiedy zakradły się wątpliwości, zniechęcenie. Pomyślałam: „jest tylu nauczycieli, są lepsi ode mnie” i kilka jeszcze innych wymówek, by w połowie drogi do osiągnięcia celu zrezygnować i uciec.

Wtedy zatrzymałam się.

Popatrzyłam na efekty, wewnętrzne, te na subtelnym poziomie i te namacalne, realne, które wokół mnie od pewnego czasu się działy. Przypomniałam sobie działania szkolne, sceniczne z dziećmi i wróciła ta iskra, która rozpaliła moją Duszę kolorami i czernią markera.

Utwierdzona w pewności, że to mój przystanek w drodze do równowagi, weszłam w kontakt ze sobą i Stwórca podsunął mi instruktorkę z Instytutu Twórczości Pavla Piskareva, która pracuje z dziećmi. Tak oto zakończyłam pierwszy z etapów kursu na instruktora neurografiki.

Wiele działań porzuciłam przez moje sabotujące myśli.

Kochani, zniechęcenie, przesyt będą zawsze towarzyszyły działaniom, które wymagają inwestowania wysiłku, czasu, samozaparcia i długiego dystansu. Ale dzięki tym „pauzom” mamy szansę utwierdzić się i upewnić. Możemy wziąć oddech, i zobaczyć oczyma wyobraźni ostateczny cel. Warto wypunktować sobie wszystkie zalety jakie osiągniemy po zakończonym kursie, szkole itp. Warto zadać pytanie: „co byłoby, gdybym była/był tak dobry, jak instruktor, nauczyciel, wykładowca. Zauważyć wszysko, co wiąże się z tym, że jesteśmy najlepsi, w dziedzinie, w którą inwestujemy. Czasem to będą korzyści, finansowe, innym razem duchowe, czy zawodowa satysfakcja.

Tej wytrwałości i wewnętrznej pewności wam moi drodzy życzę <3

Podziel się swoimi przemyśleniami

%d bloggers like this: